Podczas tworzenia drzewa genealogicznego szukam informacji w najróżniejszych miejscach i różnymi metodami. Nawiązuję kontakty z innymi osobami próbującymi odtworzyć historię swoich rodzin. Podczas poszukiwań udało mi sie już kilkukrotnie ( i wciąż udaje) odnaleźć osoby z którymi - jak sie okazuje - mam wspólnych przodków. Czasem osoby te same mnie odnajdują. Często też - po latach milczenia - nawiązuję kontakt z członkami rodziny, z którymi drogi rozeszły się z różnych powodów (np. barier językowych) lata temu.
Oto te osoby:

 

Alison Clarke

Alison jest córką brata mojej babki ojczystej. Ojciec Alison - aby łatwiej odnaleźć się w nowej rzeczywistości w jakiej przyszło mu żyć po II Wojnie Światowej w Szkocji - zmienił nazwisko z Pieńkowski na Clarke. Po śmierci moich dziadków oraz starszych przedstawicieli polskiej emigracji w Selkirk kontakt z Alison i jej rodziną urwał się. Przez kilkanaście lat nie pisano do siebie (bariera językowa). W roku 2001 skontaktowałem się ze swoją ciotką i cały czas koresponduję.

Dariusz Dytkowski

Pana Dariusza poznałem przez internet wyszukując nazwisko Dytkowski w programie Gadu-Gadu. Dziś, dzięki temu, ze Pan Dariusz zdecydował się odszukać swoich przodków wiadomo, że mamy wspólnego prapraprapradziadka - rodzonego około roku 1760 Kazimierza Dytkowskiego. Dzięki Panu Dariuszowi mogłem uzupełnić drzewo o potomków Andrzeja Dytkowskiego, który był bratem mojej prapraprababki - Antoniny.

Ilona Gieras-Idczak

Pani Ilona napisała do mnie w kwietniu 2013 roku informując, że jesteśmy rodziną. Naszymi wspólnymi przodkami są Jędrzej i Elżbieta z Sobolewskich Szychowscy rodzeni na początku XIX wieku. Dzięki Pani Ilonie mamy na stronie gałąź z potomkami wnuczki tej pary - Walerii z Szychowskich Mazurowej. 

 

Wiesław Ginglas, Bohdan Ginglas

Obaj Panowie należą do pokolenia moich rodziców. Pana Bohdana udało mi się odnaleźć dzięki programowi Gadu - Gadu. Adres Pana Wiesława odnalazłem w książce telefonicznej. Obaj Panowie są potomkami Piotra Ginglasa, brata mojej prababki - Kunegundy z domu Ginglas. Starsi członkowie mojej rodziny pamiętali jeszcze ojców Pana Wiesława i Bohdana - ich samych jednak - jak przez mgłę.

Rodzina Ginglass z Brazylii

O istnieniu tej rodziny autor dowiedział się dzięki fotografii odnalezionej w zbiorach kuzynów ze Smardzewic. Na odwrocie znajdował się odreczny napis "Franciszek Ginglas" oraz pieczęć zakładu fotograficznego Miguela Alvareza przy Rua Sergife 134 Sao Christovao Rio de Janeiro. Autor dowiedział się wówczas, że podobno jakaś część rodziny Ginglas wyjechała do Brazylii. W roku 2014 w lipcu, przeglądając księgi metrykalne z Rio de Janeiro odkrył, że dwaj bracia jego prapradziadka, Franciszka Ginglasa, wyjechali około roku 1890 do Brazyli. Byli to Stefan i Antoni. Córka Stefana, Anastazja, miała syna, Waltera, który nosił jej nazwisko, Ginglas. Walter z dwiema żonami miał dwanaścioro dzieci, które odziedziczyły jego nazwisko, choć pisane już z podwójnym "s" - Ginglass. W rezultacie osób noszących nazwisko Ginglas w Brazylii jest kilka razy więcej niż w Polsce, gdzie nazwisko to jest niesłychanie rzadkie.

Jan Kurek

Pan Jan jest potomkiem Edwarda Tauzowskiego i Klementyny z Plucińskich. Edward miał brata Edmunda żonatego z siostrą Klementyny - Marią, brata Ignacego, który ożenił się z Heleną Plucińską oraz siostrę Bronisławę, która wyszła za mąż za brata Klementyny, Marii i Heleny , Karola. Jestem potomkiem tej ostatniej pary. W rodzinie Pana Jana nie zachowała sie jednak pamięć o mojej prababce. Być może dlatego, że zmieniła ona nazwisko "przechodząc" niejako z rodziny Tauzowskich do rodziny Plucińskich. Z faktu, że pod koniec XIX wieku czworo rodzeństwa Tauzowskich pobrało się z czworgiem rodzeństwa Plucińskich wynika, że Pan Jan i ja mamy wspólnych przodków zarówno w linii Plucińskich jak i Tauzowskich. Ponadto w rodzinie pana Jana zachowały się pamiątki o których w mojej rodzinie nie miano pojęcia (
sygnet rodowy z herbami i blisko 200 letnia figurka Matki Boskiej, którą członkowie rodziny mieli ze sobą podczas zesłania na Sybir). Dzięki Panu Janowi i jego siostrze Marii mogłem uzupełnić swoje drzewo o potomków Edwarda Tauzowskiego i Klementyny z Plucińskich. Z potomkami Edmunda i Marianny moja rodzina utrzymywała kontakt.

David Lipka

Davida poznałem w roku 2003. Przyjechał on do Polski aby poznać kraj swojego nieżyjącego już ojca. Ponieważ David nie mówi po polsku - byłem jego przewodnikiem. Wcześniej znałem jedynie rodziców Davida, którzy byli krewnymi męża siostry mojego taty (a więc nie byli złączeni z autorem więzami krwi). David poprosił o pomoc w poszukiwaniu jego przodków. Podczas kwerendy w parafii Św Floriana w Warszawie i w parafii w Mińsku Mazowieckim udało mi się potwierdzić krążący w rodzinie przekaz, jakoby ojciec Davida i moja rodzina byli spokrewnieni bliżej niż tylko przez szwagra mojego taty. Dzieki odnalezieniu stosownych metryk okazało się bowiem, że jeden z prapradziadków Davida nosił nazwisko Wójcicki i był rodzonym bratem mojego praprapradziadka. W tej chwili koresponduję zarówno z Davidem jak i jego bratem - Stefanem.

Rafał Nienałtowski

Pana Rafała znałem jedynie ze slyszenia dzięki informacjom zawartym na stronie
www.nienaltowski.net). Pan Rafał szukając swoich przodków dotarł do pary swoich prapraprapradziadków: Andrzeja Nienałtowskiego i Marianny z Uścińskich. W styczniu 2004 roku napisałem do Pana Rafała po tym, jak odnalazłem swoich prapraprapradziadków - Kazimierza Godlewskiego i Annę z Uścińskich, a potem siostrę Anny, która okazała się być właśnie praprapraprababką Pana Rafała (drzewo genealogiczne Pana Rafała znalazłem na znakomitej stronie rodziny Nienałtowskich). Obie siostry Uścińskie były córkami Macieja (ur. ok. 1740 roku), który jest praprapraprapradziadkiem i Pana Rafała i moim.

Rafał Małkowski

Pan Rafał wpisał się do księgi gości na stronie wojciccy.net na przełomie stycznia i lutego 2011 informując mnie, że w moim drzewie odnalazł swoich przodków i że jesteśmy skoligaceni. Babką Pana Rafała była Czesława Małkowska z domu Parol - praprawnuczka Filipa Parola i Józefy z d. Wocial (żyjących na przełomie XVII i XIX wieku) - którzy byli jednocześnie moimi przodkami. Dzięki informacjom Pana Rafała na stronie pojawili się kolejni członkowie rodziny - przodkowie Czesławy w wywodzie do Jana Parola ur. 1798.

 

Helena Michalczuk z d. Pieńkowska

Panią Helenę poznałem na krótko przed jej śmiercią. Po przejrzeniu ksiąg metrykalnych w parafii Czyżew na terenie której leży wieś Pieńki Wielkie, z której pochodzą moi przodkowie o nazwisku Pieńkowski, postanowiłem sprawdzić czy mieszkają tam nadal osoby o tym nazwisku. Wykonałem kilka telefonów. Dzięki pomocy sąsiadów (między innymi Pani Łuniewskiej z d. Pieńkowskiej) udało mi się odnaleźć Panią Helenę. Okazało się, że jest ona córką rodzonego brata mojego pradziadka. Ponieważ jednak mój pradziadek wyprowadził się z Pieniek do Warszawy na początku XX wieku, a jego bracia zmarli jeszcze przed końcem II Wojny Światowej - utrzymywał kontakty z krewnymi w Pieńkach rzadko. Kontakty stały się jeszcze rzadsze po śmierci mojego pradziadka. Mój tata pamięta jeszcze Panią Helenę (ze słyszenia), jej dzieci ( z widzenia) oraz siostrę Heleny - Janinę - która przez pewien czas mieszkała u mojego pradziadka w Warszawie. Kontakt z rodziną w Pieńkach urwał się jednak na dobre w latach 70-ych XX wieku i na początku wieku XXI nie wiadomo było czy żyje tam jeszcze ktoś z rodziny. Okazało się jednak, że tak. Dzięki odnalezieniu Pani Heleny w 2002 roku i rozmowom z nią uzupełniłem część drzewa z potomkami jej ojca. Podczas spotkania mogłem też zeskanować stare fotografie rodziców Pani Heleny i jej rodzeństwa oraz poznać ciekawe fakty z życia rodziny Pieńkowskich.

Anna Płotczyk z domu Pieńkowska

O istnieniu Pani Ani dowiedziałem się dzięki poznanemu przez internet genealogowi - Panu Andrzejowi Brzózce. Okazało się, że rodzina Pani Ani pochodzi - tak jak moi przodkowie o nazwisku Pieńkowski - z Pieniek Wielkich w ziemi nurskiej. Pan Andrzej odszukał przodków Pani Ani i okazało się, że ma ona wspólnego ze mną praprapradziadka - Łukasza Pieńkowskiego (ur. w 1794).

Danuta Siewierska z d. Pasikowska

Pani Danuta napisała do mnie na początku 2008 roku po odnalezieniu strony
www.wojciccy.net w internecie. Okazało się, że jej prababka Jadwiga Kamińska z d. Tauzowska była siostrą mojej prababki Bronisławy Plucińskiej z d. Tauzowskiej. W mojej najbliższej rodzinie mówiło się zawsze tylko o jednym bracie mojej prababki. O siostrach nie słyszałem (mimo, że jak sie poźniej okazało część potomków Jadwigi kojarzyły moja mama i jej siostra).  Kilka lat wcześniej okazało się, że braci było więcej (patrz wyżej "Jan Kurek"). Dzięki Pani Danucie po pierwsze okazało się, że więcej było także sióstr (oprócz Jadwigi jeszcze Antonina i Maria - których potomków poszukujemy), a po drugie - możliwe było także uzupełnienie drzewa o potomków Jadwigi Kamińskiej.

Tadeusz Stomma

Pana Tadeusza odnalazłem przez stronę www.genealogia.okiem.pl/kuczewski.htm. Znajdował się tam jego mail z adnotacją, że dzięki Panu Tadeuszowi drzewo genealogiczne Kuczewskich z herbarza Bonieckiego - wydłużono o jedno pokolenie - rodzonego około roku 1470 N. Kuczewskiego - Wojewodę Malborskiego. To właśnie poprzez Kuczewskich jesteśmy z Panem Tadeuszem skoligaceni. Pradziadem drugiej żony jednego z moich przodków - Marianny ze Skibniewskich (żony Baltazara Podgórskiego) był Cześnik Łukowski - Stefan Kuczewski. Jest on jednocześnie przodkiem Pana Tadeusza Stommy. Pan Tadeusz dotarł do oryginalnego wywodu szlachectwa Kuczewskich jaki przedstawili oni w roku 1801 przed Deputacją Wywodową Wileńską, a w roku 1826 przed Deputacją Wywodową Mińską.

Paweł Szychowski

Pan Pawel skontaktowal sie ze mna pod koniec pazdziernika 2004 roku. Powiedzial, ze jestesmy skoligaceni przez rodzine Szychowskich z Romanowa kolo Lodzi. Sugerowal, ze nasi prapradziadkowie byli bracmi. Poinformowal, ze trafil do niego list wyslany przeze mnie kilka miesiecy wczesniej do innego Pana Szychowskiego z Lodzi - ale nie uwazajacego sie za rodzine Pana Pawla. Po odszukaniu przeze mnie aktu zgonu pradziadka pana Pawla - Tomasza - okazalo sie ze byl on synem Konstantego Szychowskiego i Emilii z d. Sir. Z moich notatek wynikalo, ze mój prapradziadek Franciszek mial brata Konstantego ożenionego z Emilia Sir. Okazalo sie wiec, ze nasi prapradziadkowie byli w istocie rodzonymi bracmi. Dzieki Panu Pawlowi moglem uzupelnic drzewo o potomkow Konstantego Szychowskiego. Co więcej - w 2007 roku w ciagu dalszych poszukiwań odkryłem, że z Panem Pawłem jesteśmy skoligaceni także przez żony naszych pradziadków Szychowskich: żona Franciszka - Marianna Stroińska i żona Konstantego - Emilia Sir - były córkami dwóch rodzonych sióstr - Eleonory i Tekli z Michałowiczów.

Hanna Śleszyńska

O tym, że Pani Hanna Śleszyńska jest ze mną skoligacona dowiedziałem się dzięki Panu Stanisławowi Pieniążkowi z Gdyni, który współpracował z programem TVP1 - "Sekrety Rodzinne" (emisja 2006/2007) - poświęconym genealogii popularnych w Polsce osób. Na stronie internetowej programu zamieściłem adres swojej strony www.wojciccy.net dzięki czemu trafił na nią Pan Stanisław. Ponieważ akurat zajmował się - dla potrzeb programu- genealogią Pani Hanny - skojarzył nazwiska i odnalazł na mojej stronie kolejnych przodków aktorki w linii rodziny o nazwisku Parol. Nasi wspólni - moi i Hanny Śleszyńskiej - przodkowie to Filip Parol i Józefa Wocial urodzeni w latach 70-ych XVIII wieku we wsi Mistów pod Mińskiem Mazowieckim.

Robert Tryniszewski

Pana Roberta odnalazłem przez Gadu-Gadu. Zachęcałem do poszukiwań i...udało się. Pan Robert odszukał swoich przodków aż do Piotra Tryniszewskiego (ur. ok. 1766). Po przejrzeniu swoich notatek udało mi się ustalić, że tenże Piotr był synem Marka, a wnukiem Walentego, który był synowcem moich dwóch pra..dziadów Tryniszewskich. I tak jedna z linii Tryniszewskich z odległej przeszłości dobiegła do teraźniejszości.

Pan Robert skontaktował się z nami także wiele lat póżniej, w kwietniu 2016 roku. Okazało się, że odnalazł na naszej stronie jeszcze jednych współnych przodków. Są nimi Jakub Grodzki i Apolonia z Szulborskich (urodzeni około 1650 roku).

Maria Trzecianowska z d. Ginglas

Pani Maria napisała do mnie w lutym 2011 roku. W mailu poinformowała, że jej dziadek - Władysław Ginglas i moja prababka - Kunegunda Szychowska z d. Ginglas byli rodzeństwem - dziećmi Franciszka Ginglasa i Sabiny z domu Andryszczak. Dzięki Pani Marii mogłem dodać do drzewa potomków Władysława. Ponadto okazało się, że Pani Maria ma dużo zdjęć i dokumentów dotyczacych rodziny. Dzięki niej autor dowiedział się gdzie zmarł jego prapradziadek - Franciszek Ginglas (po przeprowadzce z Tomaszowa), poznał imię kolejnego z jego kilkanaściorga dzieci - Hipolita - i poznał stopień pokrewieństwa z pewnymi Kozłowskimi ze Smardzewic, o których wiadomo było, że są rodziną ze strony rodziny Ginglasów, ale nie wiadomo było w jaki sposób z autorem powiązaną. Pani Maria Trzecianowska miała w swoich zbiorach dokument, który tę zagadkę rozwiązał, a autor oprócz Hipolita do kilkanaściorga dzieci Franciszka Ginglasa musiał dodać jeszcze Mariannę - córkę Franciszka i jego czwartej żony, a babkę Kozłowskich ze Smardzewic. Co ciekawe - Pani Maria miała w swoich zbiorach zdjęcia ślubne matki chrzestnej autora, wiedziała o rodzinie w Smardzewicach z którą rodzina autora utrzymywała kontakty, a w rodzinie autora pamięć o rodzinie Pani Marii nie istniała, a dziadek Pani Marii - Władysław widniał jedynie w drzewie genealogicznym odnaleziony przez autora w księgach metrykalnych parafii Tomaszów. To potwierdza, że czasem wystarczy kilkadziesiąt lat by zatrzeć pamięć o pokrewieństwie oraz sprawia, że autor utwierdza się w przekonaniu, ze warto było umieścić drzewo genealogiczne w internecie.

Marcel Tauzowski

Z Marcelem po raz pierwszy skontaktowałem się z w roku 2003. Niestety nie wiedzieliśmy wówczas w jaki sposób jesteśmy spokrewnieni. Bylo to raczej pewne ze względu na to, że nazwisko Tauzowski jest dziś w Polsce niezwykle rzadkie. Dopiero w 2011 roku - po wykonaniu przez autora długotrwałych, żmudnych i intensywnych poszukiwań udało się to ustalić. Naszym wspólnym przodkiem jest Jan Tauzowski rodzony w  roku 1773 w Koziegłowach. O poszukiwaniach można przeczytać w dziale "etymologia nazwisk".

 

Edyta Uhde

Pani Edyta jest córką siostry mojej babki macierzystej. Losy rodziny potoczyły się tak, a nie inaczej i kontakt z Panią Edytą urwał się w latach 50-ych XX wieku. Wyjechała do Europy Zachodniej, a potem do Kanady. Początkowo pisano listy, potem dystans, ocean i sytuacja w Polsce okazały się zabójcze dla rodzinnych więzi. Dzieci Pani Edyty nie mówią po polsku, wnuki także. Odnalazłem jej adres w internecie w roku 2000, napisałem list i w ten sposób niejako odzyskałem dla rodziny w Polsce.

Monika Walaszczyk z d. Jęczmieniak

Pani Monika napisała do mnie w sierpniu 2014 roku informując, że mamy wspólnych przodków. Są nimi żyjący na przełomie XVIII i XIX wieku mieszczanie z Rozprzy k. Piotrkowa Trybunalskiego: Jan Wyszomierski (Wyśmierski, Wysimierski) i Magdalena ze Struskich. 

André Wocial

Pan Andrzej dysponuje odtworzonym przez siebie imponującym drzewem genealogicznym rodziny Wocialów. Jest skoligacony ze mną ponieważ wszystkie osoby żyjące na świecie o nazwisku Wocial pochodzą z tej samej wsi - Mistów k. Mińska Mazowieckiego. Z tej wsi pochodzą także moi przodkowie: Wójciccy i Wocialowie. Pokrewieństwo zatem jest - ale niesprecyzowane z powodu braków i drobnych nieścisłości w księgach metrykalnych parafii mińskiej.

 

Karol Wójcicki

Mimo, że Pan  Karol nosi nazwisko Wójcicki, to nie ono sprawia, że jesteśmy krewnymi. Pan Karol wpisał się do naszej księgi gości w marcu 2003 roku. Napisał wówczas, że jego mama jest z domu Tauzowska. Wtedy nie udało nam się ustalić w jaki sposób jesteśmy spokrewnieni. Nadrobiliśmy to w lutym 2017 roku, gdy Pan Karol odezwał się do nas ponownie, tym razem przez nasz funpage na Facebooku. Gałąź Tauzowskich była już wystarczająco przeze mnie rozbudowana żeby ustalić, że moja prababka - Bronisława Tauzowska i pradziadek Pana Karola - Władysław Tauzowski byli rodzeństwem. Moja prababka z rodziną przeniosła się do Sosnowca, ale część rodzeństwa pozostała w okolicach Buska Zdroju. Pradziadek Pana Karola też przeniósł się do Sosnowca, ale wrócił w rodzinne strony i tu się ożenił (w 1899) i osiadł. Co ciekawe, w roku 2017 okazało sie, że Pan Karol chodził do jednej klasy ze znajdujacym się także wsród "odzyskanych" Panem Marcelem Tauzowskim. Obaj Panowie nie mieli świadomości, że są krewnymi. Nic dziwnego: ich wspólnym przodkiem jest odnaleziony przeze mnie, urodzony w roku 1773 w Koziegłowach, Jan Tauzowski. Teraz już wiedzą :)

 

Piotr Złotkowski

Pan Piotr skontaktował się ze mną w październiku 2007 roku. Na stronie
www.wojciccy.net odnalazł swoich przodków, których imiona i nazwiska odszukał wcześniej w księgach metrykalnych różnych parafii ziemi nurskiej. Dzięki wspólnej pasji mogliśmy połączyć gałęzie naszych rodzin w XVII wieku, kiedy to rodził sie nasz wspólny przodek Adam "Kruczyk" Godlewski. Dzieki Panu Piotrowi mogłem uzupełnic drzewo o potomków syna Adama - Stanisława Godlewskiego, który był bratem mojej pra...babki - Marianny.